poniedziałek, 8 lipca 2019

Inscenizacja walk na Westerplatte z roku 1939

Ostatnio cykałem zdjęcia w Bobrzy na uroczystości opisanej w tytule. Kolega ze Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej 4 Pułku Piechoty Legionów dał mi znać i tak trafiłem:)

Ale do sedna.
Zdjęcia wrzuciłem na facebooka, mimo że jakość ucina. Powód był prosty, zasięgi i to, że jednak tam zbieram większą publikę. Dokładny link macie tutaj : Inscenizacja

Z kolei tu opowiem wam trochę o sprzęcie, wrażeniach i wszystkim w zasadzie.

Zatem zacznijmy od początku, czyli wstałem rano, pojechałem do Katedry na 6:30, bo do Bobrzy miałem jechać tam z Wojtkiem, czyli moim kolegą z tej grupy. Jednak zmieniłem plan. Trochę się nie wyspałem, a po za tym, to nie miałbym tam co robić przez bodajże 7h .

Zadzwoniłem do Wojtka i powiedziałem mu by tylko mi staw wziął, a ja dotrę trochę później autobusem. Z pomocą przyszła linia numer 9 i jakoś dotarłem :D

Ze sobą miałem body Canon 450d i trzy obiektywy, a dokładniej Canon EF-S 18-55mm f/3.5-5.6 IS,
Canon EF 75-300mm f/4-5.6 III i Pentacon 1.8/50 multi coating, do którego niestety nie dam wam linku, ponieważ nie znalazłem nic co można wysłać. Co do statywu, to miałem zwykły, normalny statyw, żaden montaż Sky Watchera, który kiedyś wam tu wrzucę, jak podkradnę Tacie z salonu :D

Najwięcej zdjęć robiłem Canonem 75-300mm. Pogoda dopisywała, więc spokojnie mogłem lecieć na czasach 1/200 1/320 przy iso 200-400, bez obawy o jasność zdjęcia.



Śmiesznie było jak tam przyszedłem, bo wchodzę na tą małą skarpę, z której był fajny obraz i widzę sprzęty innych ludzi. Ja biedny, początkujący fotograf, a tam Canon 5d mark III i do tego Canon EF 100-400mm f/4.5-5.6 IS II USM, choć możliwe, że to był L IS USM jednak dalej sprzęt z górnej półki. I swoją drogą było dwóch Panów z takimi zabawkami. Wtedy pomyślałem, no to fajnie Wojtek mnie w***ałeś. Myślę sobie, dobra, jak już tu jestem, to zrobię to najlepiej jak aktualnie umiem.

Po zakończeniu zdjęć posiedziałem jeszcze z grupą Wojtka i z nim również. Świetni ludzie i do tej pory wspominam jak miło czas z nimi spędziłem. Fakt, faktem, że część z nich znałem, a nawet się często z nimi widuję, chociażby z Kacprem, z którym znam się od zerówki, czy Rzadkim i jego dziewczyną Darią(ich znam z kolei od 2któryśtam urodzin Wojtka) i Daniela, którego od jakiś dwóch lat, chyba :D

Następnie wpakowałem się do Wojtka auta i pojechaliśmy do domu słuchając ciekawej muzyki i podziwiając krajobraz.



Mam nadzieję, że ta współpraca będzie dłuższa i będę miał wam co pisać, bo lubię to. Jednak pisanie o życiu studenta czy tym jak smakował mi czerwony Davidoff w Lemoniadzie, która niestety już od dawna jest zamknięta po prostu mnie nie bawi. Mógłbym napisać o marszu LGBT, ale powiedzmy, że nie chcę upolityczniać tego bloga. Chociaż jak kiedyś będzie mnie coś bardzo bolało, to wam się tu wyżalę xD



No dobrze. Trzeba jakoś ładnie zakończyć ten post. Zatem ja jestem cały czas z wami, więcej na facebooku, ale tu będą takie posty, w których wam coś ciekawego opowiem. Serdecznie pozdrawiam moich czytelników i do następnego :)



PS. Nikt mi nie zapłacił za promocję stron w linkach, choć nie powiem nie pogardziłbym XD Zdjęcia się bardzo podobały ludziom, za co serdecznie dziękuję, ponieważ wiele dla mnie to znaczy i chcę się dalej w tym kształcić, by osiągnąć wysoki poziom. Trzymajcie się i cześć!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz